phone506 630 283
Rezerwuj

Blog

Ludzie toną bez krzyku…

Data dodania: 11.06.2016 | Autor: admin

[:pl]Wakacje nad morzem to niezapomniane chwile, wrażenia i emocje. Jednak, aby tak było, musisz, jako rodzic i człowiek odpowiedzialny, zadbać o bezpieczeństwo swoich bliskich. Nie chodzi tutaj o ubezpieczenia, pilnowanie dzieci na ulicy, chociaż… tak, o to też chodzi. Ale nad morzem, rzeką, jeziorem mamy do czynienia z większym zagrożeniem, mianowicie wodą. Woda bywa zdradliwa, niebezpieczna, a dzieci toną w ciszy. Postanowiliśmy napisać o tym, jak toną ludzie ku przestrodze. W mediach mówi się o kąpiących się pijanych turystach, nietrzeźwych opiekunach utopionych dzieci. Tymczasem, w wielu przypadkach topią się ludzie trzeźwi, a opiekunowie czy rodzice dzieci, którym zdarzył się wypadek, na pewno nie znajdowali się pod wpływem alkoholu. Po prostu, wakacje, mniejsza czujność i beztroska podejście do wody stały się między innymi przyczyną tragedii.
Tych, którzy w panice krzyczą, machają rękami, łatwo zauważyć, ale takich przypadków tzw paniki wodnej jest stosunkowo niewiele. Łatwo ich zauważyć i łatwo im udzielić pomocy. Taka osoba szybko chwyci podaną im linę czy koło ratunkowe. Tymczasem większość dzieci tonie nie dalej, niż kilkanaście metrów od nieświadomych opiekunów, a utonięcie jest drugą przyczyną wypadków śmiertelnych wśród dzieci.

Dlaczego tak trudno rozpoznać topiącego się?

Bo nie macha ramionami, a ma je rozłożone, próbując desperacko utrzymać się na wodzie, tymczasem niepracujące nogi powodują, że stoi w pozycji pionowej, mając usta tuż nad linią wody. Woda zalewa usta, uniemożliwiając swobodny wdech, a tym samym uniemożliwia krzyk rozpaczy. Spektakularny, rozpaczliwy krzyk znamy z filmów, które w ten sposób przedstawiają tonących. To nie jest do końca prawda. Owszem, osoba krzycząca też potrzebuje pomocy, ale ma chwilę do utonięcia, ona jeszcze oddycha i jakoś łapie oddech. Ten kto się topi, walczy już tylko o złapanie haustu powietrza ratującego życie.

Jeśli zobaczysz, że ktoś obok ciebie, lub nieco dalej w wodzie unosi się nad linią wody, odchyla głowę do tyłu, wzrok ma nieobecny, gwałtownie próbuje złapać oddech czy próbuje płynąc na plecach, nie zastanawiaj się, może właśnie ktoś tonie blisko ciebie i są to ostatnie sekundy, w których możesz uratować mu życie.

Pamiętaj, że jeśli podejrzewasz, że ktoś ma kłopoty w wodzie i po prostu tonie w ciszy, podpłyń czy podejdź i zapytaj, czy wszystko w porządku. Masz pewność, że tonący w ciszy nie udzieli ci odpowiedzi. Nie spojrzy na ciebie normalnym wzrokiem. Człowiek który topi się w ciszy nie ma możliwości udzielić ci odpowiedzi, jest zajęty walką o oddech.

Czasem lepiej sprawdzić, czy aby na pewno wszystko w porządku i usłyszeć, że „tak, jak najbardziej”, niż zastanawiać się o kilka chwil za dużo.

Zwracaj uwagę na dzieci, i nie tylko swoje. Ich zabawie towarzyszy mnóstwo śmiechu i hałasu, jeśli umilknie, zwróć uwagę, dlaczego? Patrz na ludzi, beztrosko bawiących się w falach. Może uratujesz komuś życie. Jeśli masz wątpliwości, to bez wahania sprawdź. W sieci znajduje się wiele relacji, mówiących o śmierci wśród fal zupełnie blisko kąpiących się rodziców czy znajomych, którzy wręcz patrzyli, jak nieszczęśnik tonie, nie wiedząc, że na ich oczach rozgrywa się tragedia.

Tak, plaże nad polskim morzem, w Mielnie i Mielenku również, są strzeżone. Nad bezpieczeństwem kąpiących się czuwają ratownicy, obserwujący ludzi znajdujących się w wodzie doświadczonym wzrokiem, przy pomocy lornetki. Jest ich kilku, każdy ma swój wycinek morza do obserwowania.
Ale powinieneś wiedzieć, że ludzie topią się w ciszy, bez krzyków o pomoc i gwałtownego machania rękami, być wyczulony, bo czasem nawet najlepszy ratownik zawiedzie, bo coś na kilka sekund odwróci jego uwagę, skupi się na innej osobie, której będzie chciał się przyjrzeć, a tymczasem obok może właśnie dziać się tragedia.[:]